"Wrócił nasz Piast" - wypowiedzi po #PIAARK

27
kwi

W poniedziałkowy wieczór Niebiesko-Czerwoni pokonali na #Okrzei20 przyjezdznych z Gdynia aż 4-1. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi trenera Piasta, Daniela Myśliwca oraz piłkarzy - Filipa Borowskiego, Igora Drapińskiego i Patryka Dziczka. 

 

Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): "Ogromne gratulacje dla drużyny, dla poszczególnych piłkarzy. Tak jak rozmawialiśmy przed meczem - mocni piłkarze i mocne drużyny radzą sobie w takich sytuacjach i grają po swojemu. To mnie bardzo cieszy. Mógłbym wymieniać praktycznie każdego z pierwszej jedenastki, mówić o kapitalnych zagraniach, momentach, ale zmiennikom za to co zrobili również należy się “chapeau bas”. To mnie cieszy, że wrócił nasz Piast, który budowaliśmy mozolnie, który się potknął, ale przed nami jeszcze cztery bardzo ważne bitwy. Najbliższa już praktycznie za trzy dni, dlatego nie myślimy już o niczym innym."

 

Filip Borowski: "Uważam, że te sytuacje, które Arka sobie stworzyła, to były tylko i wyłącznie z naszych błędów, ta bramka też, bo błędzie naszej ofensywy. Uważam, że nie czuliśmy zagrożenia ze strony Arki. Dobrze się czuliśmy dzisiaj. Czuliśmy na boisku pewność siebie. Szkoda, że Patryk tej bramki nie strzelił, bo ciężko pracuje na bramke i chciał pomóc drużynie, ale za to poszliśmy za ciosem i wygraliśmy to spotkanie. Wiemy jaka jest nasza Ekstraklasa. Każdy mecz jest bardzo ważny i patrzymy na siebie, na następny mecz, który gramy z Koroną Kielce. Teraz to jest dla nas najważniejsze."

 

Igor Drapiński: "Na pewno cieszy to, że w końcu udało nam się strzelić więcej bramek. Wydaje mi się, że dominowaliśmy w tym spotkaniu, szczególnie w drugiej połowie i kontrolowaliśmy to, co się dzieje na boisku. Jestem zadowolony z postawy całego zespołu i z tego, że pokazaliśmy to, że naprawdę nam zależało, żeby wygrać ten mecz. Mieliśmy świadomość naszej sytuacji, bo każdy widział tabelę i wiedział, jak to wygląda. Natomiast myślę, że jako profesjonaliści powinniśmy podchodzić do każdego meczu tak samo i starać się wygrywać każdy mecz. Cieszę się, że się udało. Życzyłbym sobie wygrania wszystkich meczów do końca sezonu. Co będzie, to będzie, ale najważniejsze jest to, żebyśmy się utrzymali. W tym meczu wolałbym chyba zagrać na zero z tyłu niż strzelić bramkę, bo od strzelenia są inni. Niemniej zawsze cieszę się to, że można dołożyć coś z przodu i pomóc kolegom."

 

Patryk Dziczek: "Jeszcze trzeba zapunktować i zapewnić sobie ten byt w Ekstraklasie. To jest najważniejsze, żeby przygotować się od razu do meczu z Koroną, bo jest krótki okres. Był to mecz o sześć punktów, można tak powiedzieć. To samo powiedzieliśmy też w szatni i wiedzieliśmy, o co gramy. Po stracie bramki na 2-1 pokazaliśmy, jak potrafimy grać w piłkę, że mamy naprawdę wysokie umiejętności. Nieważne kto zaczyna, kto wchodzi z ławki, to daje jakość i to jest w tej drużynie widoczne. Mecz zakończył się wynikiem 4-1, a mógł się zakończyć jeszcze wyższym. Teraz dobra regeneracja i czeka nas podróż do Kielc. Jedziemy tam, żeby też zdobyć trzy punkty. Wiadomo, że trzeba dalej pracować, żeby ta praca się obroniła i dodać, żeby ta jakość była. Umiejętności mamy i trzeba wygrać kolejny mecz."

 

Biuro Prasowe

GKS Piast SA