Myśliwiec: Zagrać po swojemu.
Trener Daniel Myśliwiec wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Widzewm Łódź w ramach 34. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zachęcamy do zapoznania się z pełnym zapisem konferencji na #PiastGliwiceTV.
O dodatkowej mobilizacji…
"Myślę, że jakiejś większej mobilizacji nie czuć, bo uważam, że przez cały sezon wykazywaliśmy się równie wysoką motywacją, bo sam moment mojego przyjścia pokazywał, że mobilizacja w odwrócenie losu, w kontekście walki o utrzymanie jest jasna. Czuć na pewno napięcie, czuć, że każdemu zależy i to jest dobry objaw, ale objaw, który trzeba na pewno opanować To jest normalne, że znamy ciężar gatunkowy tego meczu, jeśli można tak powiedzieć kolokwialnie, ale myślę, że to jest najlepszy moment żeby to czuć teraz i takie dać sobie potwierdzenie, że nam bardzo, bardzo zależy, ale w samym meczu nie można tego dać po sobie poznać. Te emocje, które towarzyszyły całemu dobremu tygodniowi przygotowań, my musimy po prostu go spuentować - zagrać po swojemu i przede wszystkim być sobą. Jeżeli będziemy udawać, będziemy nagle pokazywać, że jesteśmy bardziej zmotywowani, niż byliśmy, to znaczy, że gdzieś popełniliśmy błąd. Błędy które popełnialiśmy, myślę, że doprowadziły nas do tego momentu, że ten trudny sezon możemy skończyć mając wszystko cały czas w swoich rękach, w zasadzie wszystko przez ten bieżący rok. To mnie na pewno cieszy, a wszystkie emocje, które nam towarzyszą to jest dowód na to, jeszcze raz podkreślam, jak bardzo nam zależy."
O wyjątkowości tego meczu…
"Jest on wyjątkowy, ale nie dlatego, że ja pracowałem w Widzewie, a trener Vuković w Piaście, ale dlatego, że on jest kluczowy dla nas jako spuentowanie dobrego sezonu. Nie jestem tutaj najważniejszy, to moja przeszłość nie ma żadnego znaczenia, bo liczy się tylko przyszłość, przyszłość mojej drużyny i tak do tego podchodzę. Staram się w pełnym stopniu odciąć od tego co jest moje, od tego co jest ,ja”, bo teraz to jest nieistotne. Liczy się “my”. Chcemy być razem do samego końca i cieszy mnie to, jak jasno zostało to wyartykułowane przez nas jako drużynę w tym tygodniu pracy. Jesteśmy razem i będziemy pracować razem, a nie prowadzić jakieś indywidualne rozgrywki albo skupiać się choćby w jednym procencie na tym co jest moje."
O wpływie czynników emocjonalnych w tym meczu…
"Myślę, że w każdym meczu wychodziliśmy z takim nastawieniem, że chcemy tu i teraz wygrać i nie zastanawiamy się, czy jest jakiś handicap, czy go nie ma. To czasami być może kosztowało punkty. W momencie, w którym ktoś kalkuluje, a ktoś inny idzie vabank, to może się to skończyć zero-jedynkowo, czyli albo w jedną stronę, albo w drugą. My mieliśmy takie wyniki. Od mojego przyjścia przez bodajże 18 kolejek tutaj nie było żadnego remisu. To świadczy o naszej bezkompromisowości. Ostatnie mecze przed tym z Rakowem, te mecze, które szliśmy, powiedziałbym po swoje, szliśmy vabank, to dzięki temu doświadczeniu i dojrzałości zremisowaliśmy. Dlatego uważam, że nastawienie nasze będzie cały czas takie samo. Znając wagę meczu będziemy cały czas siebie wspierać, będziemy jeszcze bardziej dla siebie takim pozytywnym wsparciem, po to żeby odnieść rezultat. Jedziemy oczywiście po to, żeby walczyć. Nie na zasadzie kalkulować, czy to nam się opłaca, czy będzie jeszcze jakiś mecz po meczu. Nigdy tego nie robiliśmy i teraz też nie będziemy."
Pelny zapis konferencji dostępny na #PiastGliwiceTV w serwisie YouTube!