"To zwycięstwo znaczy bardzo dużo" - wypowiedzi po #PIAGKS
W ramach 7. kolejki PKO Bank Polski Niebiesko-Czerwoni wygrali z GKS-em Katowice 3-0. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi trenera Piasta, Daniela Myśliwca oraz piłkarzy - Jakuba Łabojko, Hugo Vallejo oraz Juande Rivasa.
Jakub Łabojko: "To zwycięstwo znaczy bardzo dużo. Mieliśmy chyba jeden z najtrudniejszych terminarzy, jeśli chodzi o całą Ekstraklasę i 1. Ligę. Rozegraliśmy trzy spotkania w 6 dni. Można by powiedzieć, że nasza kadra nie jest jakościowa, ale w tym tygodniu udowodniliśmy, że jest inaczej. GKS, pucharowicz, przyjechał do nas z wielkim szacunkiem. Nie chciał nas pressować od początku. Taki był ich plan na mecz, ale się nie powiódł. Już w pierwszych minutach strzeliliśmy bramkę. W pierwszej połowie ten mecz mógł się zakończyć trzema, czterema bramkami. W drugiej połowie podobnie. Na pewno cieszą trzy punkty i to, że mamy trzecie czyste konto, bo po początku sezonu nie było to takie oczywiste. Dobrze znaliśmy mocne punkty GKS-u, ale trener Myśliwiec skupił się na nas. Mieliśmy bardzo dużo czasu, żeby się przygotować do tego spotkania. Bazowaliśmy trochę też na meczu sparingowym z Opalenicy. Kontrolowaliśmy to stracie. Wydaje mi się, że w pierwszej połowie dominowaliśmy, w drugiej - powiedzmy pół na pół z kontrolą GieKSy. Najważniejsze są trzy punkty, które zostają w Gliwicach, bo ten mecz dla nas naprawdę wiele znaczył. Wygranie derbów w Gliwicach przy takiej świetnej publiczności na pewno smakuje jeszcze bardziej. W poprzednich spotkaniach nie zawsze przekuwaliśmy nasze sytuacje na bramki, nie wykorzystywaliśmy naszej kontroli nad meczem i dominacji na to, żeby bardziej zagrażać rywalom. Doszła do tego szczelniejsza defensywa, dużo większe poświęcenie z tyłu i na pewno to zmieniło nasze oblicze. Po meczu z Wieczystą wiedzieliśmy, że nie wszystko tutaj funkcjonuje, coś się musi zmienić. Musieliśmy zredukować liczbę straconych bramek i to się udało. Myślimy już teraz na pewno o meczu w Radomiu, który dopiero w przyszły poniedziałek, ale już wszyscy dzisiaj są tak "naładowani" i chętni, że gdyby tylko mogli, wyszliby już jutro na mecz z Radomiakiem."
Hugo Vallejo: "Cieszymy się jako cała drużyna. Od samego początku dobrze pracowaliśmy, wspólnie pressowaliśmy. Graliśmy razem i uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Mój gol to coś szalonego. Staram się oddawać dużo strzałów i ten zakończył się bardzo ładną bramką. Bardzo cieszę się ze zdobytego gola i zwycięstwa. Atmosfera była dzisiaj topowa. Kibice wspierali nas w każdej chwili. Potrzebujemy tego w każdym meczu. Chciałbym bardzo podziękować za obecność i doping. Kiedy wygrywasz, atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Myślę, że pojedziemy do Radomia pewni siebie i pokażemy na boisku to, co dzisiaj. Naszym celem będą trzy punkty."
Juande Rivas: "Bardzo cieszę się, że moja bramka znów pomogła drużynie, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Jesteśmy jednością, walczymy razem przez całe 90 minut w każdym meczu. Cieszę się, że dołożyłem do tego sukcesu swoją cegiełkę. Gramy teraz w obronie bardziej kompaktowo. Zmieniło się też nasze nastawienie. Jesteśmy bardziej pozytywni i dobrze chronimy dostęp do naszej bramki. Czyste konta bardzo mnie cieszą i musimy to dalej podtrzymywać. Bardzo dobrze dzisiaj wyglądaliśmy, kibice też nam pomogli. Cieszę się ze zwycięstwa i ich wsparcia. Teraz musimy to kontynuować. Najważniejsze, by ze spokojem utrzymać dobre nastawienie mentalne."
Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): "Czuję dumę z mojej drużyny, z moich piłkarzy. Chwilo bądź wieczna. Chciałbym żebyśmy bardziej wypchnęli GKS w drugiej połowie. Fajnie się broniliśmy, ofiarnie, skutecznie. Broniliśmy się nie wrzucając ludzi w pole karne i jakoś to będzie, tylko ewidentnie piłkarze wiedzieli doskonale, co robić. Nawet te drobne błędy, które się pojawiły w czasie doliczonym pierwszej połowy to realizacja wzór, po prostu. Mimo wszystko patrząc statystycznie nie opłaca się cofać. Dlatego my musimy zrobić wszystko, żeby nawet przy tak drużynie bardzo dobrze zorganizowanej, która wie czego chce w każdej fazie meczu, w każdej fazie gry to mimo wszystko powinniśmy ich wcześniej wypychać. Z resztą kilka takich wypchnięć było skutecznych, bo w ten sposób paradoksalnie wykonując jeden, dwa, trzy sprinty poszczególnych piłkarzy, dzięki temu siedmiu ludzi może odpocząć, odpocząć przy piłce. To na pewno jest czymś, co moglibyśmy zrobić lepiej, częściej, ale jestem w stanie to zaakceptować wobec tak słusznych decyzji patrząc przez pryzmat efektu, efektywności."
Biuro Prasowe
GKS Piast SA