"Za tydzień walczyć o nasz cel" - wypowiedzi po #PIARCZ
W niedzielne popołudnie Niebiesko-Czerwoni przegrali z Rakowem Częstochowa 1-3. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi trenera Piasta, Daniela Myśliwca oraz piłkarzy - Patryka Dziczka oraz Oliwiera Maziarza.
Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): "Nie wiem czy było w moim życiu trudniejsze zadanie niż podsumować to, co się wydarzyło. Będąc precyzyjnym… patrząc przez pryzmat efektu, nie będącego wynikiem, liczba wykreowanych sytuacji, posiadanie piłki, nastawienie na szybki odbiór na połowie rywala, to wszystko sprawia, że to był potężny performance z naszej strony. Na szybko patrząc na dane - Arka Gdynia zaprezentowała się lepiej od naszego rywala. Z Arką wygraliśmy 4-1, a Raków wygrał 3-1. Bardzo, bardzo szanuję i doceniam moich piłkarzy za to, jak się zaprezentowali. Nie można nie zwrócić uwagi, że mimo wszystko w trzech kluczowych momentach, nawet w dwóch, popełniliśmy błędy, które były bardziej kosztowne niż zwykle, ale bardzo doceniam to, w jaki sposób się zaprezentowali. Kontynuując naszą pracę wierzę, że w ostatnim meczu osiągniemy nasz cel. Nie wiem czy to brzmi logicznie, bo chciałbym podać logiczne wytłumaczenie tego, co się wydarzyło, ale powiedzieć, że niemożliwe, to tak jakby nic nie powiedzieć. Piłkarscy bogowie chcieli takiego scenariusza, żebym w ostatnim meczu jechał do Łodzi walcząc o osiągnięcie naszego celu."
Patryk Dziczek: "Za tydzień czeka nas mecz o 6 punktów i tyle. Każdy po prostu musi dawać sobie sprawę, że jesteśmy w sytuacji niekomfortowej. Miałem już okazję to przeżyć. Trzeba wyjść za tydzień w Łodzi i zgarnąć 6 punktów. To, że gdzieś tam statystyki pokazują, ile sytuacji stworzyliśmy, to nie ma znaczenia. Przegraliśmy 1-3, więc najgorsze jest to, że mieliśmy tę sytuację, a ich nie skończyliśmy, tu jest gdzieś problem. Teraz trzeba się przełożyć w treningu, jechać za tydzień i wygrać mecz, bo innego scenariusza sobie nie zakładam. Na pewno wnioski wyciągniemy, jak wyglądała ta pierwsza połowa. Straciliśmy trzy bramki po naszych błędach. Pierwszy gol po naszym błędzie, a później rzut wolny. Uważam, że gdybyśmy strzelili bramkę kontaktową już w pierwszej połowie, to byłoby nam trochę później łatwiej. Brakowało nam dzisiaj szczęścia w tych sytuacjach, które sobie stworzyliśmy. Nie chciało tak naprawdę nic wpaść, dopiero w końcówce meczu i to było już za późno, żeby odwrócić losy spotkania. Czeka nas za tydzień mecz o 6 punktów. Musimy przeanalizować ten mecz i skupić się tylko i wyłącznie na kolejnym meczu. Mniej może słów, a czyny. Tak naprawdę to my na boisku jesteśmy odpowiedzialni za to, jak gramy, jak chcemy grać. Tylko i wyłącznie pokazać, że to my chcemy wygrać bardziej mecz za tydzień niż Widzew. Do tego będziemy dążyć, żeby Piast był w Ekstraklasie cały czas."
Oliwier Maziarz: "W pierwszej połowie mieliśmy tam trochę błędów, przez co ciężko było w tej części spotkania cokolwiek coś zrobić. Mieliśmy dużo sytuacji, niestety niewykorzystanych, ale w drugiej połowie myślę, że już było sporo okazji. Oczywiście debiut to piękne uczucie, ale niestety wynik jest jaki jest. Trzeba się pogodzić z tym i za tydzień walczyć o trzy punkty."
Biuro Prasowe
GKS Piast SA