"Dziękujemy za ten sezon" - wypowiedzi po #WIDPIA
Piast Gliwice zakończył sezon 2025/26 PKO Bank Polski Ekstraklasy spotkaniem w Łodzi z miejscowym Widzewem. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi trenera Daniela Myśliwca oraz piłkarzy Piasta, Jasona Lokilo i Hugo Vallejo.
Jason Lokilo: "To był trudny mecz z mocnym przeciwnikiem. Daliśmy z siebie wszystko. Widzew miał swoje okazje i zdobył bramki. Próbowaliśmy się odgryźć i to zrobiliśmy. Zostajemy w Ekstraklasie i to jest najważniejsze. Zabrakło mi szczęścia, żeby zdobyć bramkę. W kolejnych meczach w Piaście dalej będę dawał z siebie wszystko. Kibice byli świetni, ich wsparcie było niesamowite. Kochamy ich i cieszę się, że wspierali nas przez cały mecz."
Hugo Valljo: "To był dobry mecz. Przeciwnicy grali bardzo dobrze. Chcieliśmy zdobyć bramkę i mieliśmy swoje okazje, ale taka jest piłka. Ważne, że osiągnęliśmy swój cel i zostajemy w Ekstraklasie. Sezon był trudny, na początku przegrywaliśmy zbyt wiele meczów. Po zmianach staliśmy się odważniejsi. Cały sezon był bardzo szalony. Ciężko pracowaliśmy, żeby być w Ekstraklasie i myślę, że zasłużyliśmy na to, żeby w niej pozostać. Bardzo dziękuję kibicom za wsparcie przez cały sezon. Potrzebujemy ich. Włożyli dużo wysiłku w wyjazdy, nawet daleko od Gliwic. Bardzo dziękuję."
Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): "Przegrana bitwa, nieprzegrana wojna. To jest najważniejsze. Dowieźliśmy to. Duży szacunek dla moich piłkarzy i wszystkich pracowników Klubu za to, że przede wszystkim wierzyli. Byliśmy w bardzo trudnej sytuacji. Krok po kroku osiągnęliśmy cel i tego szczerze oraz serdecznie gratuluję.
Jakość piłkarska i pomysł musi się obronić. Ja muszę jeszcze zrobić coś takiego, żeby grać w sposób tak bezkompromisowy, żeby te punkty nie uciekały jak w ostatnich dwóch meczach. Dzisiaj to nie był zły mecz, na pewno nie był na “one team show”. Oczywiście doceniam i nie odbieram zasługi zwycięstwa drużynie Widzewa. Ja już o tym wspominałem wcześniej, że liczby przemawiały za nami, to ile kreowaliśmy, na ile pozwalaliśmy rywalowi, to myślę, że w tym 2026 roku byliśmy w absolutnym topie. Dlatego wierzyłem, że ta praca się obroni. Miks jakości i stylu, który powinien być dopasowany do piłkarzy i trendu. Możemy cały czas mówić o tym, że słabe drużyny muszą grać nisko, nie ryzykować, a dobre dominować i grać wysoko. To jest kwestia konkretnych jakości. Naszą siłą była różnorodność. Mieliśmy jakościowych piłkarzy, ale mniej doświadczonych, mniej zdyscyplinowanych, którzy mieli dużą mobilność, ale z drugiej strony mieliśmy Michała Chrapka, który w końcówkach bardzo pomagał. To za każdym razem był miks różnych jakości, osobowości, który doprowadził nas do tego, że na każdym polu mogliśmy być skuteczni. Broniąc nisko, broniąc wysoko, ale cały czas wierzyć w nasz cel, czyli utrzymanie drużyny. Wierzyliśmy w to, że jesteśmy w stanie nie przepychać meczów, ale po prostu je grać, a tym samym dawać sobie trochę radości i naszym kibicom."
Biuro Prasowe
GKS Piast SA