"Cierpliwość i sumienna praca" - wypowiedzi po #PIAWPŁ

09
lut

Domowe stracie z Wisłą Płock zakończyło się zwycięstwem Niebiesko-Czerwonych 1-0. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi zawodników Piasta Gliwice - Jakuba Lewickiego, Jorge Felixa i Jakuba Czerwińskiego oraz trenerów obu zespołów - Daniela Myśliwca oraz Mariusza Misiury.

 

Jakub Lewicki: W każdym meczu dajemy z siebie wszystko. Wisła Płock w tym sezonie jest trudnym przeciwnikiem, który jest w czołówce Ekstraklasy. Tym bardziej cieszy ta wygrana. Pracowaliśmy nad tym, żeby czekać cierpliwe. Trener przygotowywał nas do tego i myślę, że byliśmy gotowi na to. Cieszymy się, że udało nam się wyczekać.

Jorge Felix: Jestem bardzo szczęśliwi, że wygraliśmy i to jest najważniejsze. Oczywiście, również bardzo się cieszę z tego, że zdobyłem bramkę. Ma ona dla mnie szczególne znaczenie, ponieważ spodziewamy się z moją żoną dziecka. Ten wieczór był tym bardziej dla mnie wyjątkowy. Kontrolowaliśmy to spotkanie od początku. Była jedna groźna sytuacja Wisły Płock, jednak w ogólnym rozrachunku byliśmy lepszą drużyną.

Jakub Czerwiński: Mieliśmy kontrolę meczu, na pewno w pierwszej połowie do trzydziestej minuty. Później trochę zaczęliśmy się niecierpliwić i pewne rzeczy wypadły nam spod kontroli. Szybką analizą w przerwie to naprawiliśmy i dalej konsekwentnie robiliśmy to, co do nas należy. Cierpliwość i sumienna praca oddały nam trzy punkty.

Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): Fajnie, wygraliśmy. Boję się cokolwiek mówić i robić, żeby nie zepsuć tego pięknego momentu, który zgotowali nam kolejny raz, w przeciągu jednego tygodnia piłkarze. Duży szacunek za robotę, za wiarę. Chyba warto jeszcze raz podkreślić to, o czym mówiłem przed meczem. To, co zasugerowałem na odprawie. Moi piłkarze nie są tak często doceniani, poza moją skromną osobą. Ja chciałbym nadmienić, że graliśmy dzisiaj bez teoretycznie czterech podstawowych piłkarzy. Graliśmy przeciwko drużynie, która jest rewelacją ligi, która może się bić do samego końca o mistrzostwo Polski, przeciwko której jest niebywale ciężko wykreować sytuacje z otwartej gry. My w tych okolicznościach zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Pierwsze 30 minut bardzo, bardzo dobre. Później straciliśmy cierpliwość, co nie było dobre. Na szczęście ofiarność Fero Placha i Emy Twumasiego spowodowała, że wróciliśmy do meczu. W drugiej połowie dało się wyczuć, że jesteśmy już blisko, bliżej, aż w końcu dopięliśmy swego. Dążę do tego, że chciałbym podkreślić to, jaką drużynę zaczynamy tworzyć, jak zaczynamy się docierać. Tracąc, powiedzmy, czterech podstawowych piłkarzy jakość naszej gry jest taka, że na tle wicelidera Ekstraklasy gramy dobrą piłkę. Myślę, że to są takie argumenty, które pozwolą wysnuć mi wniosek i poprosić o docenienie pracy moich piłkarzy i sztabu. Chciałbym też poprosić, aby wypełniać stadion i przychodzić jak najczęściej. Doping nam bardzo pomaga. Nawet jeżeli będziemy wymieniać kilka podań, waszym zdaniem szanowni kibice, za dużo, to nie dlatego, że mamy chęć do podawania bez celu. Dzisiaj, tak jak nigdy potrzebne nam było posiadanie i cierpliwość w rozmontowaniu jednej z najsolidniejszych, jak nie najsolidniejszej obrony. Gdybyśmy stracili cierpliwość, częściej niż tylko przed ostatni kwadrans pierwszej połowy, to moglibyśmy nie cieszyć się z trzech punktów. Bardzo, bardzo cieszę się z kapitalnej roboty, jaką po raz kolejny wykonali moi piłkarze. Gratuluję.

 

Mariusz Misiura (trener Wisła Płock): Na początku chciałem pogratulować tutaj wszystkim zwycięstwa w tym spotkaniu. Gratuluję Danielowi, Łukaszowi, dziękuję za tę rywalizację. Na pewno czujemy taką złość i smutek, bo na początku było to spotkanie, tak bym powiedział, zamknięte, do błędu i wydaje się, że ten błąd pierwszy przytrafił się drużynie Piasta, ale nie potrafiliśmy tego błędu wykorzystać. W drugiej połowie to my zrobiliśmy błąd i Piast był w jakiś sposób bezwzględny i to wykorzystał. Z tej strony chciałem naprawdę pogratulować swojej drużynie. Porażka ostatnio u nas nie gościła, więc to taki ważny moment dla nas, żebyśmy teraz byli bardzo zjednoczeni, byli blisko siebie, żebyśmy w jakiś sposób cały czas szli naszą drogą i to też będzie ciekawe doświadczenie zobaczyć jak zareagujemy. Ja zrobię z swojej strony wszystko, żeby być jak najbliżej chłopaków i żebyśmy w najbliższym meczu prezentowali się lepiej niż dzisiaj. Dziękuję naszym kibicom za to, że przyjechali nas wspierać.


Biuro Prasowe 
GKS Piast SA